W Polsce pojawiła się nowa moda - dziewczyny przestają się golić w miejscach intymnych. Internauci: „To przerażające”
Owłosienie miejsc intymnych u kobiet wciąż, mimo że mamy już 2019 rok, pozostaje tematem tabu. Wszystko wskazuje jednak na to, że trwająca od kilkudziesięciu lat moda na golenie się wszędzie, gdzie to tylko możliwe minie, a jej miejsce zajmie trend zapuszczania bujnej czupryny nie tylko na głowie, ale i na rękach, nogach, a nawet - w miejscach intymnych.

Firma Bille jest prekursorem trendu nie golenia się w miejscach intymnych. #BilleStyle to termin określający pełną naturalność i życie w zgodzie z tym, jakimi włosami obdarzyła nas natura. „Nie chcemy tylko uświadamiać ludzi, że owłosienie wśród kobiet istnieje i można je pokazywać. Nasze działania mają wywołać dyskusję na temat sposobu, w jaki inne firmy próbują sprzedawać swoje produkty” - mówi CEO firmy. Co ciekawe firma produkuje… maszynki do golenia, więc kampania wywołała sporą dyskusję w internecie. Zdecydowanej większości internautów promowany przez firmę trend niezbyt przypadł do gustu. Niektóre komentarze dają do myślenia… —>
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 30 czerwca 2019 o 15:06 przez MarcinZfejsa

Komentarze

Zobacz również

Dlaczego Mark Zuckerberg codziennie nosi te same ubrania? Odpowiedź was zaskoczy!
Z czym kojarzy wam się bogactwo? Pewnie oczyma wyobraźni widzicie szybkie sportowe samochody, wielkie wille z basenem, codzienne wypady do innej stolicy któregoś z krajów na świecie, podróżowanie, kupowanie sobie ogromnej ilości rzeczy. Całej masy ciuchów i najlepiej osobnego domu, który byłby szafą. Ach, tak pewnie wiele osób postrzega właśnie bogactwo. 

Czym jednak bogactwo jest w rzeczywistości? Wystarczy przyjrzeć się najbardziej zamożnym osobom na świecie. Oni zwykle zajęci są robieniem tego, w czym są najlepsi: a więc robieniem pieniędzy. Nie mają czasu na podróże, zakupy i inne tego typu rzeczy. Taki Bill Gates, Mark Zuckerberg czy Steve Jobs. Oni przecież prawie codziennie chodzą w tych samych ubraniach. 

Okazuje się jednak, że ma to swoje przyczyny i wcale nie są one takie niedorzeczne. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 sierpnia 2019 o 22:08 przez e-wonsz
Kamil Durczok miał we krwi inne substancje oprócz alkoholu, kiedy spowodował wypadek
Wypadek samochodowy Kamila Durczoka odbił się bardzo szerokim echem w całym internecie. Mężczyzna przejechał wcześniej około 370 km zanim doszło do kolizji w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego, wracał akurat z urlopu do Katowic. Według informacji dziennikarz miał we krwi 2,6 promila alkoholu. Okazuje się jednak, że w jego krwi wykryto coś jeszcze.

Był to lek o nazwie nordiazepam, jest to silny psychotrop z grupy benzodiazepin. Stosuje się go głównie w celu leczenia stanów lękowych. Prowadzenie samochodu pod wpływem leku nie jest zabronione. Jedynie lekarze stanowczo tego odradzają. 

Nie jest powiedziane, że Durczok był wciąż pod wpływem leku. Okres półtrwania substancji w organizmie potrafi być bardzo długi i może wynosić nawet 100 godzin. Wychodzi więc na to, że dziennikarz mógł zażyć lek nawet kilka dni wcześniej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 19:08 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja