Studenci stanęli w środku miasta z pętlami na szyi. Apelują do ludzi "Obudźmy się!"
Studenci i wykładowca z Ekosign Akademie w Kolonii na ruchliwym deptaku wykonali kontrowersyjny performance. 6 lipca przed budynkiem sklepu Apple dwóch studentów i wykładowca umieścili dla siebie… stryczek. Stanęli na blokach lodu, a pętlę z liny założyli sobie na szyję. Chcieli zwrócić uwagę na katastrofę klimatyczną, która dzieje się na naszych oczach. Ludzie byli poruszeni widokiem. Studenci i wykładowca udzielili także wywiadu magazynowi Unilad: "Poprzez ten klimatyczno-polityczną akcję artystyczną w sercu konsumpcjonizmu, chcielibyśmy stworzyć godny zapamiętania obraz teraźniejszości: wszyscy kontynuujemy nasz niszczący klimat styl życia, bez względu na całą naszą wiedzę o konsekwencjach. Polarne pokrywy śnieżne topnieją, incydenty z ekstremalną pogodą nasilają się, poziom mórz i oceanów podnosi się, a wraz z nim liczba ofiar zmiany klimatu. Potrzeba mocnego i szokującego performance’u, jaki tu prezentujemy, by skondensować te niegodziwości w jasnym i przejrzystym obrazie" - czytamy.
11 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 lipca 2019 o 11:07 przez jatoja

Komentarze

Zobacz również

Dlaczego Mark Zuckerberg codziennie nosi te same ubrania? Odpowiedź was zaskoczy!
Z czym kojarzy wam się bogactwo? Pewnie oczyma wyobraźni widzicie szybkie sportowe samochody, wielkie wille z basenem, codzienne wypady do innej stolicy któregoś z krajów na świecie, podróżowanie, kupowanie sobie ogromnej ilości rzeczy. Całej masy ciuchów i najlepiej osobnego domu, który byłby szafą. Ach, tak pewnie wiele osób postrzega właśnie bogactwo. 

Czym jednak bogactwo jest w rzeczywistości? Wystarczy przyjrzeć się najbardziej zamożnym osobom na świecie. Oni zwykle zajęci są robieniem tego, w czym są najlepsi: a więc robieniem pieniędzy. Nie mają czasu na podróże, zakupy i inne tego typu rzeczy. Taki Bill Gates, Mark Zuckerberg czy Steve Jobs. Oni przecież prawie codziennie chodzą w tych samych ubraniach. 

Okazuje się jednak, że ma to swoje przyczyny i wcale nie są one takie niedorzeczne. O czym konkretnie mowa? Zapraszamy dalej! 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 sierpnia 2019 o 22:08 przez e-wonsz
Kamil Durczok miał we krwi inne substancje oprócz alkoholu, kiedy spowodował wypadek
Wypadek samochodowy Kamila Durczoka odbił się bardzo szerokim echem w całym internecie. Mężczyzna przejechał wcześniej około 370 km zanim doszło do kolizji w okolicy Piotrkowa Trybunalskiego, wracał akurat z urlopu do Katowic. Według informacji dziennikarz miał we krwi 2,6 promila alkoholu. Okazuje się jednak, że w jego krwi wykryto coś jeszcze.

Był to lek o nazwie nordiazepam, jest to silny psychotrop z grupy benzodiazepin. Stosuje się go głównie w celu leczenia stanów lękowych. Prowadzenie samochodu pod wpływem leku nie jest zabronione. Jedynie lekarze stanowczo tego odradzają. 

Nie jest powiedziane, że Durczok był wciąż pod wpływem leku. Okres półtrwania substancji w organizmie potrafi być bardzo długi i może wynosić nawet 100 godzin. Wychodzi więc na to, że dziennikarz mógł zażyć lek nawet kilka dni wcześniej. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 sierpnia 2019 o 19:08 przez e-wonsz
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja