Studniówka LGBT+. Maturzyści z Warszawy zatańczyli Poloneza Równości
Maturzyści z I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego “Bednarska” w ramach imprezy pod nazwą “Polonez Równości” postanowili okazać wsparcie i solidarność z kolegami i koleżankami, którzy utożsamiają się ze środowiskami LGBT+. Wszyscy maturzyści zatańczyli w parach jednopłciowych i uwiecznili to na filmiku. Pomysł maturzystów z I SLO wsparła organizacja Miłość Nie Wyklucza oraz marka Ben&Jerry's. Na stronie stowarzyszenia MNW powstała specjalna zakładka dedykowana wydarzeniu “Polonez Równości” i przesłaniu, które się za nim kryje. „Studniówka jest szczególnym momentem, ale niestety nie dla każdego. Chcemy, aby ta chwila była taka samo piękna dla wszystkich” - czytamy na stronie słowa maturzystów z “Bednarskiej”.  Z kolei w filmiku jedna z uczennic mówi: "Kończąc liceum powinniśmy być dumni z tego, kim jesteśmy. Nie możemy się bać. Nie chcemy być cicho i nie będziemy cicho. Najgorsze w tym poczuciu bycia innym jest to, że myślisz, że jesteś w tym sam. Chciałabym, żeby równość była czymś, o co nie trzeba już walczyć". Jak dowiadujemy się z informacji podanych na stronie mnw.org.pl/polonezrownosci, aż 70 proc. nastolatków LGBT+ w Polsce ma myśli samobójcze. “Brak edukacji w szkołach prowadzi do braku akceptacji. Brak akceptacji prowadzi do tragedii” - czytamy. Mamy nadzieję, że dzięki takim studniówkom jak “Polonez Równości”, ten odsetek z roku na rok będzie się zmniejszał. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 12 lutego 2019 o 19:02 przez jatoja
Palił marihuanę z... małego rekina i to nie jest żart! Nic tak nie wkurzyło internautów od dawna
Od czasu do czasu w internecie pojawia się coś, co doprowadza ludzi do prawdziwej furii. Nie mówimy tutaj jednak o lekkim zdenerwowaniu, lecz o prawdziwej i nieokiełznanej furii. Najlepszym tego przykładem jest wideo, które zostało ostatnio udostepnione w sieci. Widzimy na nim młodego mężczyznę, który pali coś z fajki wodnej. Nie jest to jednak taka zwykła fajka wodna, jaką można kupić w niektórych sklepach. Tą fajką wodną jest mały rekin i to wcale nie są żarty. 

Wideo zostało nakręcone gdzieś u wybrzeży Australii i nie do końca wiadomo, jaki gatunek rekina gra w nim jedną z głównych ról. Specjaliści sugerują, że może to być żarłacz tępogłowy. Nie jest to wprawdzie gatunek zagrożony, jednak jest tego bliski. Nic więc dziwnego, że publikacja tego filmu wywołała bardzo wiele kontrowersji. Do tego jeszcze ta muzyka w tle. Zobaczcie zresztą sami. 


 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 11 lutego 2019 o 23:02 przez e-wonsz
Źródło: https://www.iflscience.com/plants-and-animals/people-are-furious-at-this-viral-baby-shark-bong-video/?fbclid=IwAR2_u-3bkmcf4kKWaFm7XJPUQYDr7mnHUvKM4gPxpFrpO94fm3uprv1w41k
Matka nie zaszczepiła go, kiedy był dzieckiem - zaszczepił się na wszystko sam, zaraz po 18 urodzinach
Antyszczepionkowcy w Polsce wcale nie są takim problemem, jak ma to miejsce w innych krajach. Szczególnie mocno można zauważyć to na przykład w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Doszło tam już do tak skrajnych sytuacji, jak ta przedstawiona kilkanaście dni temu. Informowaliśmy was o niepokojących sygnałach docierających na przykład z Reddita. Na forum można było znaleźć wiele wątków, w których nastolatkowie pytali, jak mogą się zaszczepić bez zgody i udziału rodziców. Jednym z nich był Ethan Lindenberger, mieszkający w stanie Ohio. 

Ethan twierdzi, że jego matka od zawsze sądziła, że szczepionki to spisek i cios wymierzony w ludzkość. Mają nas osłabić i omamić, aby łatwiej było nami kierować. Wprawdzie pierwsze swoje dzieci zaszczepiła, jak każdy inny, jednak ostatnie dziecko nie poszło już do lekarza w tym celu. I tak Ethan nie przyjął ani jednej szczepionki przez całe swoje życie. Ostatnio obchodził swoje 18 urodziny.

Z tej okazji zrobił sobie prezent i w stosunkowo krótkim okresie czasu nadrobił wszystkie zaległości. Przyjął szczepionki m.in. na: zapalenie wątroby, odrę, różyczkę i świnkę. Nastolatek często kłócił się z matką i stanowczo nalegał, aby ta zabrała go do lekarza i pozwoliła się zaszczepić. Ona jednak nie chciała słyszeć podobnych próśb z ust syna. 

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że nawet kiedy syn w końcu otrzymał oczekiwaną pomoc i dał się zaszczepić, matka nie uważa, że ten robił to w trosce o własne zdrowie. Jej zdaniem zrobił to tylko po to, aby utrzeć jej nosa i zrobić jej na złość. Cóż, niektórzy nigdy się nie zmienią. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 12 lutego 2019 o 20:02 przez e-wonsz
Lewandowska urażona słowami młodej karateczki. Atakuje: "Prawdziwy Samuraj zawsze z pokorą!"
Ania Lewandowska, zanim została żoną Roberta promującą się jako trenerka personalna i promotorka zdrowego żywienia, trenowała karate. Wielokrotnie podkreślała swoje sukcesy w tej dziedzinie sportu: mistrzostwo świata juniorów, kadetów i seniorów. Wiarygodność jej sukcesów podważyła w piątek młoda karateczka, Dorota Banaszczyk, która stwierdziła, że medale zdobyte w "karate tradycyjnym" nie powinny być stawiane na równi z tymi wywalczonymi w "karate kumite", gdzie walczy się z przeciwnikiem w odróżnieniu od pokazowego charakteru dyscypliny trenowanej przez Lewandowską. Ania Lewandowska z reguły nie daje się sprowokować i nie odpowiada na medialne zaczepki koleżanek z branży. Tym razem wywołana do tablicy żona Roberta postanowiła odgryźć się młodej konkurentce. Na swoim profilu na Instagramie udostępniła zdjęcie z Zakopanego na tle gór, pod którym wspomina czasy zgrupowań kadry narodowej: Pamiętam, jak spędzałam tutaj całe lata na obozach, zgrupowaniach kadry narodowej, wylewając litry potu... To były piękne czasy i tęsknię... - napisała. W komentarzach nie zabrakło linków do wywiadu Banaszczyk. Na jeden z nich Ania odpowiedziała: Prawdziwy Samuraj zawsze z pokorą - napisała.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 lutego 2019 o 11:02 przez jatoja
Matki oburzone: 9-latka dostała uwagę na lekcji, bo wzięła łyk wody. "To zakład karny?"
W mediach społecznościowych pojawił się wpis na temat "gorszącego" zachowania pewnej 10-latki. Otóż podczas lekcji wzięła łyk wody... Wśród nauczycieli i rodziców rozgorzała dyskusja – o granicach swobody, bezsensowności tego typu musztry i... nawykach żywieniowych. "Córka pije na lekcji" – tak brzmi treść uwagi, o której toczy się dyskusja na profilu facebookowym Fundacji Edukacji Demokratycznej Dmuchawiec. Dostała ją "zaprzyjaźniona z nami 10-latka, która uczęszcza do szkoły państwowej. Zatroskanym lub zbulwersowanym określonym skojarzeniem śpieszymy wyjaśnić – nie, nie chodziło o alkohol" – czytamy w poście. Okazuje się, dziewczynka wzięła łyk wody, kiedy siedziała już w ławce. Zajęcia jeszcze się nie zaczęły, jednak została przyłapana na "gorącym uczynku". Zachowanie uznano za łamanie zasad. Niektórzy komentujący zwracają uwagę na kwestie zdrowotne. Jesienią 2018 roku opublikowano badania Uniwersytetu Jagiellońskiego, które udowadniały, że polskie dzieci piją za mało i nie to, co powinny. Unikają wody, za to sięgają po słodkie napoje. Okazało się, że prawie połowa uczniów jest odwodniona. To niepokojące i ściśle związane z kondycją intelektualną dzieci. "Siku za pozwoleniem, mówienie za pozwoleniem, picie i jedzenie zakazane, swobodny ruch zakazany – kontrola ludzi, kontrola myślenia" – komentuje jedna z mam. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 lutego 2019 o 12:02 przez jatoja
Watykan: Wyszły na jaw przerażające fakty. Zakonnice zmuszane do aborcji i źle traktowane
Lutowy "Women Church World" to ważny głos w dyskusji nt. molestowań. Magazyn jest czasopismem watykańskim, dlatego publikacja pokazuje, że w Stolicy Apostolskiej coraz głośniej mówi się o tym problemie. Skandale skrywane przez lata wreszcie zostają publicznie potępione. "Chodzi m.in. o przypadki, gdy siostry nie tylko były zmuszane do seksu, ale również dokonywały potem aborcji lub rodziły dzieci" - podkreśla magazyn.  Jedna z opublikowanych historii to przypadek siostry ze zgromadzenia Misjonarek Jezusa działającego w Dżalandharze w Indiach. Wykorzystywana przez lata kobieta zaniosła w końcu na policję 72-stronnicowy dokument, opisujący, jak ksiądz ją gwałcił i molestował.  "Women Church World" podkreśla, że zakonnice zaczęły mówić o swoich doświadczeniach również dzięki ruchowi #MeToo. Ich zeznania przestały się ograniczać wyłącznie do tych najgorszych przestępstw.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 lutego 2019 o 12:02 przez jatoja
Źródło: https://wiadomosci.wp.pl/watykanski-magazyn-zakonnice-byly-molestowane-przez-ksiezy-6345803930814081a
Odpalam kultową apkę dla nastolatków a tam... uległe lolity, które chcą aby je "z*rżnąć"
Jakiś czas temu Musical.ly zasnąpił TikTok. Dziś TikTok działa na ponad 150 rynkach i dostępny jest w 75 językach. Dane na lipiec 2018 r.: farma użytkowników przekroczyła 500 milionów. Początkowo apka służyła do robienia krótkich filmików, na których nastolatki najczęściej poruszają ustami do muzyki, tańczą itp. Wszystko poszło jednak o krok zbyt daleko i w Indonezji TikTok został zablokowany. Wszystko za sprawą... nastolatek, które poczuły się zbyt pewnie przed kamerą. W stycnziu 2019 w Indiach policja zaczęła ostrzegać: ta aplikacja jest używana do rekrutacji nastoletnich prostytutek. Czy TikTok naprawdę przeobraża się w alternatywę dla tzw. seks kamerek? Rzeczy takie, jak #daddysgirl, #lolita i #barbiegirl naprawdę nie są tutaj rzadkością. Podobnie jak #master (chodzi tu o wątki BDSM, w których dziewczynki kuszą "tatusia" o to, aby np. prowadzał je na smyczy). Dołóżmy do tego rozmaite pozowanki w strojach uczennic oraz... smoczek. Gadżet ów to prawdziwy książę TikToka: jest przez użytkowniczki TikToka ssany oraz naprzemiennie wkładany i wyjmowany z ust. Od czasu do czasu "przypadkowo" spada i zatrzymuje się pomiędzy piersiami.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 lutego 2019 o 12:02 przez jatoja
Źródło: https://natemat.pl/263279,aplikacja-tiktok-to-zarowno-muzyka-jak-i-filmy-z-seksownymi-nastolatkami
Zamarznięty kotek przeżył kilka dni w zaspie 40 cm śniegu. Udało się go odratować, tak dziś wygląda
ak podaje amerykańska stacja ABC News, właściciele kota zauważyli jego zaginięcie 31 stycznia. W tym czasie w Stanach Zjednoczonych królowała sroga zima – duże opady śniegu i temperatury spadające poniżej zera nie wydawały się odpowiednie dla ciepłolubnego zwierzaka. Rodzina ruszyła na poszukiwania Flyffy’ego, którego znalazła w zaspie 40 centymetrowego śniegu. Temperatura na zewnątrz utrzymywała się wówczas na poziomie - 8 stopni. Właściciele nie zwlekali i zabrali oblepionego śniegiem kota do kliniki dla zwierząt. Do kliniki kot trafił żywy, chociaż nie reagował na bodźce. Na miejscu zajął się nim doktor Jevon Clark, który nie mógł zmierzyć temperatury ciała kota – była ona tak niska, że nie osiągnęła minimalnej wartości 32 stopni Celsjusza. Prawidłowa kocia temperatura wynosi z kolei 39 stopni. Ratowanie kota zaczęło się od ogrzewania go w ciepłej wodzie i przykrywania kocami. Całe szczęście po kilku dniach kot wyzdrowiał i niebawem wróci do domu. Fluffy musi jednak na siebie uważać, ponieważ jedno z dziewięciu żyć już wykorzystał.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 lutego 2019 o 12:02 przez jatoja
Wielka metamorfoza 16-letniej córki śp. Anny Przybylskiej. Tak dziś wygląda Oliwia Bieniuk
Oliwia Bieniuk to najstarsza córka byłego piłkarza Jarosława Bieniuka i nieżyjącej aktorki Anny Przybylskiej. Dziewczyna wyrosła na piękną nastolatkę i robi furorę w Internecie. Ostatnio zaprezentowała nową wersje siebie. 16-latka obcięła włosy, co dodało jej lat i zaczęła się mocno malować. podobna do mamy?
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 lutego 2019 o 12:02 przez jatoja
Zenon Martyniuk chce wysłać syna na odwyk za 40 tysięcy dolarów za miesiąc w USA
Zenek nie chce, by jego syn odbył terapię w Polsce - ujawnia informator Super Expressu. Boi się, że młodzian może z niej uciec. Przyjaciele z USA proponują mu ośrodek w Arizonie, gdzie Martyniuk ma wielu znajomych i kreci tam teledyski. W dodatku to porządny ośrodek, gdzie leczyły się gwiazdy. Ma wyniki. Jak przypomina tabloid, ośrodek The Meadows gościł między innymi Kate Moss, Selenę Gomez i Tigera Woodsa. Od razu powiało wielkim światem, prawda? W tej sytuacji miesięczny koszt terapii wynoszący 40 tysięcy dolarów wydaje się pomijalną drobnostką. Większym kłopotem może okazać się uzyskanie zgody prokuratury na zagraniczny wyjazd Daniela, oskarżonego aktualnie o posiadanie narkotyków, za co grozi do trzech lat więzienia. Ponieważ przypadek Daniela kwalifikuje się jako recydywa, raczej nie ma szans na wyrok w zawieszeniu.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 11 lutego 2019 o 19:02 przez jatoja
Następna